Krasnobród i Tomaszów Lubelski 20-21.09.2008

Dzięki uprzejmości organizatorów oraz nieocenionej pomocy kolegów z Lubelskiej Grupy Rekonstrukcji Historycznych reprezentacja „Siedemnastego” miała przyjemność wziąć udział w inscenizacjach bitew pod Krasnobrodem i Tomaszowem Lubelskim w dn. 20-21.09.2008.

Do Tomaszowa przybyliśmy w piątek wieczorem jako jedni z pierwszych. Zaraz po przybyciu do garnizonu mieszczącego sie w Gimnazjum nr I im. Orląt Lwowskich zaopiekował się nami Andrzej Gładysz (przy okazji dziękujemy i pozdrawiamy). Powoli też zaczęły zjeżdżać kolejne grupy reprezentujące obie strony frontu.

Dzień 20.09 przywitał nas przenikliwym zimnem i ulewnym deszczem. Mimo tych trudnych warunków udaliśmy się do Krasnobrodu, by wziąć udział w inscenizacji walk we wsi Borki. Przed bitwą dane nam było jednak spędzić bardzo miłe chwile w Szkole im. 25 Pułku Ułanów, gdzie otrzymaliśmy ciepły posiłek oraz mogliśmy zwiedzić izbę pamięci mieszczącą się w tej placówce. Określenie „skromna” użyte przez naszych drogich Gospodarzy było jednak bardzo mylące – w niewielkiej izbie zgromadzono znaczną ilość pamiątek związanych z Patronami szkoły, której nie powstydziłoby się niejedno muzeum. Posileni tą strawą fizyczna i duchową wyruszyliśmy na pole bitwy (przy okazji serdecznie dziękujemy kolegom z SRH "Śląsk Cieszyński" za pomoc w dotarciu).

Samo miejsce inscenizacji położone było w niewielkiej dolince. Zaorane pole zamieniło się w błotnistą breję, w której z trudem poruszali się ludzie, konie i pojazdy. Mimo fatalnej pogody publiczność dopisała. Organizator zadbał o wyposażenie wszystkich uczestników w broń palną oraz o doskonałą pirotechnikę. Członkowie „Siedemnastego” razem z kolegami z Obrony Narodowej z Żywca stanowili obsadę armatki ppanc Bofors wz.36. Oddział piechoty skrył się w sosnowym zagajniku, podczas gdy pole bitwy patrolowała kawaleria wsparta przez samochód pancerny wz.34. Wkrótce pojawili się Niemcy, osłaniani przez PzKpfw II. Wytoczona z zamaskowanej pozycji armatka uszkodziła niemiecki czołg, a oddział Wehrmachtu nie wytrzymał natarcia ułanów wspieranych przez polską piechotę ostrzeliwującą Niemców z granatnika wz.36, który obsługiwali koledzy z Grupy Operacyjnej Śląsk. Potyczka zakończyła się zwycięstwem strony polskiej oraz wzięciem licznych jeńców.

Przemoczeni do suchej nitki, ale zadowoleni z udanej bitwy wróciliśmy do garnizonu w Tomaszowie, gdzie pozostaliśmy już do końca dnia susząc mundury i ekwipunek. Niestety pogoda pokrzyżowała ambitne plany organizatorów i zamiast wieczornej inscenizacji nalotu na Tomaszów z 7.09.1939 odbyła się jedynie prezentacja uczestników, w której wzięli udział członkowie grup, którzy w trakcie inscenizacji w Krasnobrodzie zwiedzali obóz koncentracyjny w Bełżcu.

Dzień 21.09 również był chłodny i pochmurny. Na szczęście jednak deszcz padał tylko sporadycznie, więc Msza św. celebrowana przez J.E. ks. Biskupa Jana Śrutwę oraz obchody rocznicowe odbyły się bez zakłóceń. Na miejscu zastaliśmy dobrze przygotowane pole bitwy, z dwoma liniami okopów oraz zabudowaniami wsi Pasieki, które siły Armii „Lublin” miały odbijać z rąk Niemców. Członkowie „Siedemnastego” weszli w skład jednej z dwóch drużyn piechoty, których zadaniem było przebicie się przez niemieckie linie. Razem z nami w składzie tej drużyny nacierali koledzy z Lubelskiej Grupy Rekonstrukcji Historycznych, Grupy Operacyjnej Śląsk oraz Biłgorajskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych. Bitwę rozpoczął ostrzał niemieckich pozycji przez naszą artylerię. Ruszyliśmy skokami do przodu, lecz po chwili odezwały się niemieckie działa i ckm. Gdy dystans do niemieckich pozycji zmniejszył się na odległość rzutu granatem, po linii poszedł rozkaz „bagnet na broń” i zaraz potem „naprzód!!!”. Z gromkim „hurraaa!!!” ruszyliśmy do szturmu zdobywając pierwszą linię okopów. Działko ppanc unieszkodliwiło próbujący wesprzeć uciekających Niemców PzKpfw II. Przy wydatnej pomocy kawalerzystów, motocyklistów na Sokołach oraz samochodu wz.34 wyparto Niemców również z drugiej linii. Ci jednak nie dali za wygraną i po przegrupowaniu w pobliskim zagajniku natarli na Polaków. W okopach doszło do zażartej walki wręcz, w której „polegli” wszyscy członkowie „Siedemanstego”. Po inscenizacji był jeszcze czas na defiladę oraz liczne zdjęcia pamiątkowe i interesujące rozmowy z mieszkańcami Tomaszowa i okolic. Warto też wspomnieć, że bitwę bardzo ciekawie i profesjonalnie komentował pan Paweł Lekki – Kierownik Redakcji Polskiej Polskiego Radia dla zagranicy. Dodatkową atrakcją były przywiezione przez Fundację Wojskowości Polskiej pojazdy 7TP i TK3, które są aktualnie w fazie restauracji – miejmy nadzieję, że już wkrótce będą w pełnej krasie wspierały polską piechotę na polach wrześniowych bitew.

Serdecznie dziękujemy organizatorom za możliwość wzięcia udziału w tym wspaniałym przedsięwzięciu a kolegom z grup rekonstrukcyjnych za niezapomnianą atmosferę zarówno na polu bitwy jak i w garnizonie.

[PW]



Galeria zdjęć

Izba Pamięci w szkole im. 25 PUW w Krasnobrodzie.
Izba Pamięci cd.
Izba Pamięci cd.
Izba Pamięci cd.
Izba Pamięci cd.
Pole bitwy w Krasnobrodzie - mimo fatalnej pogody publiczność dopisała.
W takich warunkach przyszło nam walczyć.
Nasza broń w tej bitwie - działko ppanc. wz.36.
Na zamaskowanej pozycji.
Po inscenizacji pogoda dalej nie rozpieszczała.
Przed garnizonem w Tomaszowie - pięknie odrestaurowany Sokół 600 Adama Derewicza z LGRH.
Na polu bitwy w Tomaszowie Lubelskim.
Na polu bitwy cd.
Scenografia została przygotowana bardzo starannie.
Przed starciem warto poznać plany wroga :-)
7TP i TK3 z Fundacji Wojskowości Polskiej.
Uroczystości rocznicowe.
Niebo było zachmurzone, ale na szczęście deszcz padał sporadycznie.
Przed bitwą przekazaliśmy armatkę w dobre ręce.
Sokoły w akcji.
Samochód panc. wz.34.
Kolarze.
Wrogi tank !
Warta przy Sokołach po inscenizacji